Różne oblicza miłości w nowej powieści Ałbeny Grabowskiej

Rzeki płyną, jak chcą” to nowa książka uwielbianej Ałbeny Grabowskiej (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/rzeki-plyna-jak-chca-albena-grabowska), tym razem wydana przez wydawnictwo Rebis w kwietniu 2021 r. Jest to powieść historyczna, w której każdy czytelnik znajdzie odrobinę siebie samego. Ałbena Grabowska po raz kolejny pokazuje rodzinę, tym razem jej zmianę oraz różne strony miłości.

 Trzy różne siostry

Bohaterkami książki są trzy siostry, co ciekawe, zupełnie inne. Klara jest niezwykle pracowita i najbardziej inteligentna w całej rodzinie. Dziewczyna zawsze jest w stanie pracować kiedy trzeba, nawet jeżeli oznacza to konieczność pracy jako służba. Druga z sióstr, Amelia, jest buntowniczką, która nie chce godzić się z nieuchronnymi zmianami. Postanawia więc opuścić dom rodzinny i zostać pielęgniarką, co też czyni. W jednym ze szpitali wojskowych poznaje żołnierza, którego poślubia. Pewnego dnia powraca do rodzinnego domu, już jako mężatka. Najmłodsza z sióstr, o wdzięcznym imieniu Róża, to marzycielka, która niewiele wspólnego ma z realiami. Zachowuje się jak wieczne dziecko, bujając w obłokach. Dziewczyna ma niezwykle rozbudowaną wyobraźnię.

Kilka słów o fabule

Treść książki skupiona jest głównie wokół najstarszej siostry, Klary. Jest ona przedsiębiorcza i zaradna. Nieustannie pracuje w majątku rodzinnym, przez co ma poczucie utraty części swojego życia. Róża, jej młodsza siostra, w tym czasie zostaje nauczycielką. Dodatkowo wychodzi za mąż za cudownego mężczyznę, Janka. Chłopak jest nie tylko pracowity jak starsza siostra Róży, ale również szarmancki oraz uczynny i empatyczny. A to wszystko, co osiągnęła Róża było największym marzeniem Klary, która czuje wciąż powinność pracy w majątku rodzinnym. Jednocześnie Klara czuje, że z Jankiem jest coś nie tak, tylko nie może dojść do tego, co…

Trudne czasy

Fabuła nowej książki Ałbeny Grabowskiej została osadzona w czasach II wojny światowej, ale fakt ten nie stanowi głównego wątku. Życie rodziny Terechewiczów toczą się swoim tempem, a wydarzenia wojenne stanowią dla nich jedynie tło. Znaczący jest jednak fakt wyjazdu ojca trzech córek na wojnę. Całym majątkiem zarządza wówczas jego żona oraz zarządca, który niestety okazuje się nie być uczciwym. Sytuacja zostaje jednak opanowana i to dzięki mężowi jednej z trzech sióstr, Amelii, która powraca wraz z nowopoślubionym mężczyzną do majątku rodzinnego.

Nowa powieść Ałbeny Grabowskiej pt. “Rzeki płyną jak chcą” to ciekawa lektura dla fanów autorki. Nie jest to typowa powieść historyczna, bowiem czasy II wojny światowej nie odgrywają kluczowej roli dla fabuły. Autorka wspaniale ukazała tu różne oblicza miłości.

Poruszająca historia, która łapie za serce

Trzy siostry, każda inna

Ałbena Grabowska jest pisarką, która nie ogranicza się do jednego gatunku, serwując czytelnikom historie z pogranicza historii, obyczaju, a nawet tragikomedii. W każdej odsłonie stara się zaintrygować postaciami, które tylko na pierwszy rzut oka wydają się przewidywalne i łatwe w natychmiastowej ocenie. “Rzeki płyną, jak chcą” przenosi nas w realia I wojny światowej, rodzący się ruch sufrażystek, zmagania z niedostatkiem, ale przede wszystkim pokazuje, jak w jednej chwili można przewartościować całe swoje życie.

Terechowiczówny to panny z bogatego domu. Takiego, w którym jedynym problemem jest wybór sukni na wieczorny bal lub dobór parasolki, by ochronić wrażliwą skórę przed słońcem. Dziewczęta opływają w bogactwie, nie przejmują się światem i nie mają pojęcia, że za kilka chwil cały ich światopogląd legnie w gruzach. Z początkiem wojny nie dopuszczają do siebie myśli o tym, że coś może się zmienić w ich harmonogramie dnia, są też zdziwione tym, że będą musiały zwracać większą uwagę na to, kim są, jak się zachowują i przede wszystkim, czym mogą i muszą się podzielić.

Wielkie oszczędności


Bohaterki nie wiedzą, że funduszy może nagle zabraknąć. Większość z nich stara się nie zmieniać dotychczasowego trybu życia, udają też, że nic się nie zmieniło. Nie potrafią rozstawać się z rzeczami materialnymi i nie chcą dopuścić do siebie myśli o tym, że niedługo nie będą mogły powiększać swojej garderoby i dobytku. Zapowiedź innego życia poniekąd wyniknie z powrotu najstarszej z rodu, Amelii, która wraz z małżonkiem wprowadza w rodzinnym dworku w Niebielowie, niemałą rewolucję. Powieść dokładnie pokaże nam zmagania bohaterek z nową rzeczywistością, ich bunt, a także sposoby, w których na swój sposób dokona się ich przemiana wewnętrzna.

Autorka w doskonały sposób uchwyciła mentalność arystokracji, a także wskazała jak silnie oderwana od rzeczywistości była warstwa najbogatszych właścicieli ziemskich u progu XX wieku. Nie usprawiedliwia, nie poucza, pozwala czytelnikowi na poznanie każdej z nich i spokojny, pozbawiony pośpiechu osąd ich podejścia. Fabuła płynie równie nostalgicznie, co Rzeczucha, która znajduje się nieopodal majątku. Na uwagę zasługuje doskonałe przygotowanie pod względem historycznym i obyczajowym, a także wnikliwe studium mody i aranżacji wnętrz tamtych czasów. Zakończenie, chociaż niekonwencjonalne, pozwala żywić nadzieję na kontynuację ich perypetii, z czego miejmy nadzieję autorka zechce skorzystać.

 

 

Wichrowe wzgórza podczas I wojny światowej

Zmiany, których nikt się nie spodziewał

Ałbena Grabowska powraca z kolejną powieścią obyczajową, którą osadza w czasach I wojny światowej. Jej dywagacje odnośnie kondycji społecznej, podziałów, a przede wszystkim mentalności klasy wyższej początku XX wieku, przeplatają się z wątkami romantycznymi. Rzeki płyną, jak chcą ze strony www.taniaksiazka.pl to nostalgiczna opowieść o zmianach, na które nikt nie był przygotowany. To czas refleksji nad sobą, tym, kim chciało się być i w jaki sposób rzeczywistość może to brutalnie zweryfikować.

Kiedy wybucha wojna ojciec sióstr Terechowiczówien wyrusza na front. Zostają z matką, która kompletnie nie potrafi sobie poradzić z zarządzaniem finansami, przez co ich dworek zaczyna popadać w ruinę. Kobieta stara się wieść żywot taki, jak dotychczas, wychowując córki na prawdziwe damy. Dziewczęta, do tej pory zajęte wyłącznie dobieraniem drogich sukni i dbaniem o urodę, nie rozumieją, dlaczego nieopodal ich domu stacjonują żołnierze, co może się zmienić w ich sytuacji i dlaczego jest to konieczne. Podejmują na swój sposób syzyfową pracę, by nic nie zmieniało się w kwestii ich sielankowego życia. Sytuację będzie musiała ratować Amelia, która powróci do rodzinnej posiadłości z mężem, który od razu zacznie wprowadzać nowe, wydające się surowymi, zasady funkcjonowania posiadłości.

Wielkie przemiany społeczne

Bohaterki są bardzo dobrze, chociaż skrajnie dobrane pod względem charakterologicznym. Najstarsza z nich, Klara, bardzo szybko zrozumie, że jej życie powinno wyglądać inaczej, jednak nie będzie początkowo w stanie wdrożyć niezbędnych zmian, głównie ze względu na niechęć otoczenia. Autorka zadbała o to, by karuzela emocji nie odpuszczała i nabierała rozpędu wraz z rozwojem wydarzeń. Historie, często smutne i refleksyjne pokazują, że najważniejsze, co nas spotyka w życiu, to umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu.

Wraz z Różą, Klarą i Amelią możemy usiąść nad brzegiem Rzeczuchy i zastanowić się nad naszym losem. Czas w powieści płynie wolno, ale nieubłaganie nie chce się zatrzymać. Jak wspomniana rzeka. Jej nurt jest zmienny, nie zawsze trzyma się w wytyczonym korycie. Podczas lektury nie można oprzeć się wrażeniu, że silną inspiracją do napisania tej powieści były “Wichrowe wzgórza” Emily Brontë. Zakończenie, dość zaskakujące i z pewnością niespodziewane pozwala odnieść wrażenie, że historie sióstr będą miały swoją kontynuację w kolejnych tomach. Pozostaje mieć nadzieję, że autorka skorzysta z tej możliwości i nie pozostawi za długo czytelnika w oczekiwaniu.